2057 amerykańskich pojazdów, trzy dni American Cars Mania w Katowicach pokazało jedno – miłość do amerykańskiej motoryzacji wciąż ma się świetnie!
Na festiwal przybyło łącznie 2057 pojazdów przez 3 dni. Na katowickim można było zobaczyć zarówno klasyczne legendy z lat 60. i 70., jak i nowoczesne muscle cary oraz imponujące pick-upy. Nie zabrakło też rozmów z właścicielami, którzy chętnie dzielili się historiami swoich aut – często pełnymi pasji, pracy i nieoczywistych zwrotów akcji. W piątek 19 czerwca ze sceny płynęły dźwięki muzyki country zaraz po Texas Day czyli zabawach i konkursach w stylu Western&Country. Dzień zakończył się wielkim pokazem Low Riderów – skaczące samochody oponowały lotnisko Muchowiec.
American Cars Mania 2026 – gorąca sobota, która przeszła do historii
Drugi dzień American Cars Mania pokazał pełnię amerykańskiego klimatu — od ryku silników po zapach grillowanej wołowiny i wieczorne koncerty, które przyciągnęły tłumy pod scenę główną.
Od samego rana teren lotniska Muchowiec tętnił życiem. Setki wyjątkowych samochodów, strefa pojazdów specjalnych, pokazy oraz atrakcje rodzinne stworzyły przestrzeń, w której każdy znalazł coś dla siebie. Ogromnym zainteresowaniem cieszył się Low Rider Show, pokazy pojazdów specjalnych oraz widowiskowe akcje grupy The Old Guard, jeżdżącej radiowozami policyjnymi wiernie odtwarzając formacje amerykańskich stróżów prawa.
Strefa Beef Master by Biernacki była jednym z najbardziej obleganych punktów: — pastrami, burgery i szarpana wołowina znikały do ostatniej porcji, a turniej grillowania przyciągnął cztery motoryzacyjne teamy rywalizujące o tytuł najlepszych mistrzów ognia. Całość oceniał Tomasz Strzelczyk „Oddasz Fartucha” i Kristupas Krivickas z Kamado Bono. Na scenie nie brakowało emocji — wybory Miss Pin-Up Girl, konkursy na najlepsze przebranie oraz prezentacje najciekawszych aut pokazały, jak różnorodna i kreatywna jest społeczność American Cars Mania.
O 16.00 odbyło się oficjalne powitanie gości American Cars Mania 2026 i Pana Prezydenta Miasta Katowice Marcina Krupy, który przyjechał Harleyem odwiedzić uczestników zlotu. Dziękujemy Prezydentowi Miasta Katowice za obecność i wszystkim, którzy byli z nami pod sceną!. Kulminacją dnia było wręczenie nagród dla najpiękniejszych samochodów pod patronatem Automobilklub Polski Komisji Pojazdów amerykańskich. Licytacje charytatywne, podczas których uczestnicy mogli zdobyć m.in. wyprawę do USA ufundowaną przez biuro podróży „Świat w kieszeni”, wieczny bilet dla zlotowicza i odwiedzającego, czy unikatową gitarę stworzoną z części samochodowych.
149 dB z wydechów i petarda na scenie!
Jednym z najbardziej żywiołowych momentów dnia była prezentacja samochodów pod sceną i konkurs na najgłośniejszy wydech. Właściciele maszyn ustawiali się w kolejce, by zaprezentować pełnię możliwości swoich aut — od V6 przez rasowe V8 po ekstremalnie zmodyfikowane układy wydechowe V10. Każde „odpalenie” silnika wywoływało reakcję tłumu, a poziom decybeli momentami zagłuszał wszystko wokół. Najgłośniejszy strzał z rury wydechowej to prawie 149 dB, czyli poziom dźwięku porównywalny do odgłosu startu myśliwca w odległości kilkunastu metrów! Najgłośniejsze auta w swoich kategoriach to Ford Mustang i Viper RT. To nie był tylko konkurs — to był pokaz charakteru, mocy i indywidualnego stylu, który idealnie oddaje ducha American Cars Mania.
Popołudnie i wieczór należały do muzyki — Elvis Presley tribute show w wykonaniu The King Friends rozgrzał publiczność, a The Blues Brothers „Soul Mission” porwali tłumy do wspólnej zabawy. Finał dnia należał do DJ Kris i Matys, którzy zamienili teren zlotu w prawdziwą klubową scenę. Sobota pokazała jedno: American Cars Mania to nie tylko wydarzenie motoryzacyjne — to styl życia, emocje i społeczność, która trzyma się razem w duchu wolności dawnej Road 66.
Niedziela – Wielki finał American Cars Mania 2026
Gościem specjalnym Strefy Tyskie Zero podczas American Cars Mania 2026 na katowickim lotnisku Muchowiec był kierowca rajdowy Krzysztof Hołowczyc.
W niedzielę, w samo południe 21 czerwca na zlot przyjechał zabytkowym Pontiac Grand Prix z1966 roku. Setki uczestników zgotowało mu gorące przyjęcie, a grupa The Old Guard, czyli posiadacze amerykańskich radiowozów policyjnych zapewniła mu asystę podczas przejazdu na spotkanie z publicznością.
Największym zainteresowaniem cieszyły się pokazy Low Riderów. Pięć skaczących samochodów krążyło po terenie zlotu podskakując rytmicznie, a następnie dawały energetyczne show pod sceną. Niektórzy mogli na własnej skórze przekonać się, jak to jest być pasażem tych niezwykłych pojazdów podnoszonych siłą hydrauliki. Klasyki, kabriolety, a także najmniejszy Low Rider świata.
Łączy nas pasja do klasycznej motoryzacji
Przez cały dzień działały strefy dla rodzin, food trucki, strefa grillowa z wołowiną z ogromnego smokera oraz atrakcje dla najmłodszych, dzięki czemu niedziela miała mocny, piknikowy charakter. Na scenie trwały konkursy, a pod sceną prezentacje samochodów: od klasyków po najnowsze modele z potężnymi silnikami V8 i V10.
Kulminacją dnia był finał American Cars Mania i losowanie nagrody głównej – samochodu Chrysler 300 Anniversary Edition oraz aukcje innych cennych nagród rzeczowych. Szczęśliwcem został Eryk Golański z Sosnowca – uczestnik zlotu, który wzruszony i zaskoczony odebrał auto. Zgodnie z tradycją American Cars Mania zapowiedział, że wygranym samochodem pojawi się za rok na American Cars Mania 2027.
Dziękujemy wszystkim zlotowiczom, wystawcom, partnerom, wspierającym nas mediom oraz odwiedzającym za obecność, energię i zaangażowanie przez wszystkie trzy dni American Cars Mania. To Wasza pasja do amerykańskiej motoryzacji sprawia, że z roku na rok tworzymy coraz większe i ciekawsze wydarzenie.




























